czwartek, 22 października 2009

Kanon #3 Zeus - Co nie Ma Sobie Równych

Kolejny kanon

Kolejną pozycja obowiązkową w moim kanonie jest Zeus – „Co nie ma sobie równych”. Płyta reprezentanta Łódzkich Bałut określana [ całkiem zasłużenie ] debiutem roku 2008 jest mocna, dobrze skomponowana, szczera i ogólnie zajebista.

Ale do meritum

Zeus na „CNMSR” dał nam 14 klasycznych tracków. Stworzył płytę, która nie daje mi opcji na 'recenzowanie na spokojnie', bo ta produkcja na pewno nie jest spokojna. To dobrze - płyta jest nasycona emocjami i zrobiona z dobrym pomysłem. Dobre bity, wyśmienite flow Zeusa i ta bezkompromisowa świeżość to jest to, czego potrzebowaliśmy na naszej rodzimej rap scenie.

Albumu nie rozświeca obecność dużej liczby gości, jednak nie jest ona tak naprawdę potrzebna. Po co goście, gdy pierwszoplanowy aktor sam ogarnia wszystko? Zeus na tej płycie ma być #1 bowiem to jego debiut – i tak właśnie jest.

Płyta jest bardzo różnorodna i to jest jej mega atutem. Tę różnorodność czuć dosłownie wszędzie: od bitów poprzez opisywane historie i koncert do flow rapera. Wiecznie porównywalny do Ostrego reprezentant Łodzi opowiada nam o swej pasji go gier, tworzy zarówno mocny banger jak i refleksje o przemijaniu. A wszystko to jest urozmaicane rozmowami z 'menago' Zeusa. Jednak po przesłuchaniu płyty nie można powiedzieć, że jest zbyt różnorodna, każdy kawałek zawiera 'to coś' co nakazuje powracać do „Co Nie Ma Sobie Równych”.

Płytę tę polecam po prostu wszystkim, ponieważ taka płyta wychodzi raz na wiele lat i w żadnym wypadku nie można obok niej przejść obojętnie. Jedyna wada „CNMSW” to fakt, że nie ma opcji abym zasnął przy niej... Zasłużenie jest to debiut '08, może nawet najlepszy debiut na naszej scenie? Nie wiem, na pewno kwalifikuje się do finału w walce o owy najlepszy debiut w Polskim Rapie.

Oto Klipy Promujące rap Zeusa :







0 komentarze: